czwartek, 28 listopada 2013

1. Bohater projektu:




Henryk Padrak - urodzony 20.01.1926r. Piotrków Trybunalski.
Krótki opis losów w latach 1944–56:
Henryk Padrak [zał.1], w działalność konspiracyjną w trakcie wojny został wprowadzony przez swojego ojca - wiosną 1940 r. Pan Henryk Padrak pełnił funkcję łącznika, a w latach 1942-44 tworzył Organizację Młodych w Szarych Szeregach. W latach tych Henryk Padrak odbywał przeszkolenie wojskowe, był łącznikiem pomiędzy „Jeleniem” a delegatem rządu londyńskiego, M. Trendotą, ps. „Pasek”, swoim ojcem i dowódcami niektórych placówek. Brał także udział w niektórych akcjach. Wiosną 1944 r. przekazał do oddziału „Jelenia” trzech swoich chłopców z Szarych Szeregów: Bronisława Kochonia ps. „Szczygieł”, Henryka Bieleckiego ps. „Żbik” i Henryka Orchowskiego ps. „Wąż”. W połowie sierpnia 1944 roku chciał wziąć udział z pozostałymi chłopcami z Szarych Szeregów, zgodnie z rozkazem gen. Bora, w odsieczy Powstaniu Warszawskiemu. Niestety, zanim dotarli do zgrupowania 27 Dywizji AK, dowiedzieli się w punkcie koncentracji w Małkowie, że Dywizja została rozbrojona przez sowietów. Wkrótce potem przybyli do domu Henryka Padraka enkawudziści, którymi dowodził generał Gieorgij SiergiejewiczŻukow. Został przez niego zatrzymany i otrzymał polecenie zawiezienia grupy enkawudzistów do domu rodziny „Jelenia”, który akurat tego dnia ujawnił się w środowisku. Ponieważ Pan Padrak wybrał trasę z mostkiem, który uniemożliwił dojazd bezpośrednio do jego domostwa „Jeleń” , widząc co się dzieje, zdołał uciec, Henryk Padrak też uciekł Rosjanom. Ponieważ gen. Żukowowi nie powiódł się zamiar zwerbowania ojca Henryka Padraka na stanowisko wiceministra w PKWN, zabrano go na Majdanek, skąd miał być deportowany do Rosji. Ale i jemu udało się zbiec, gdy go doprowadzono na badania lekarskie. Po ucieczce, Henryk Padrak ukrywał się razem z „Jeleniem” i innymi chłopcami i znowu zszedł do podziemia. W tym czasie był łącznikiem między por. „Jeleniem” a Z. Urbańskim, ps. „Iskra”, zastępcą komendanta rejonu Grzymały (w lipcu 1945 roku Urbański zastrzelił dwóch ubowców, sam został ranny i wkrótce zmarł). Brał udział w kilku akcjach, w tym jednej nieudanej – odbicia schwytanego w styczniu 1945 r. przez żołnierzy i ubowców „Jelenia” wraz z jego bratem, S. Jankowskim – dezerterem z wojska, którego po kilku dniach rozstrzelano w siedzibie UB w Chełmie.
Potem opiekował się trzema innymi dezerterami: kpr. Guzowskim, chor. Jaszczurką i ppor. z armii Berlinga, Stokrotką. Wiosną 1945 r. przekazał dużą ilość broni i amunicji, ukrywanej w bunkrze, wykonanym wspólnie z ojcem, komendzie rejonu. Wiosną 1946 r., już jako uczeń gimnazjum pedagogicznego w Chełmie, spotkał się na prośbę „Młota” z nim i omawiał sprawę zdobycia funduszy na umundurowanie jego oddziału. Po przekazaniu sprawy ojcu i uzgodnieniu z komendą rejonu WiN, fundusze te zorganizowali: ówczesny dyrektor huty szkła w Rudzie-Hucie Lizon, główny księgowy z Uhruska Szlichtyng, przewodniczący rady zakładowej Laskowski i jego ojciec A. Padrak, kasjer. Po ucieczce ,,Młota” UB prowadziło dochodzenie w tej sprawie. Wymuszano zeznania biciem, były wyroki skazujące.
W okresie 1946-1948 uczył się w gimnazjum i liceum dla dorosłych (…), gdzie uzyskał maturę.
W 1949 roku rozpoczął studia filozoficzne na KUL na wydziale humanistycznym. Ukończył je w 1953 r., ale na skutek zniesienia niektórych kierunków studiów nie mógł uzyskać magisterium. Od początku 1950 roku z kolegami organizował tajne koło samokształceniowe, a po wybuchu wojny koreańskiej latem 1950 r. z kolegami, jako dawni wiciowcy organizowali struktury konspiracyjne tzw. Lubelskiej Delegatury Ruchu Ludowego, a później Związek Socjaldemokratyczny. Rozpoczęli organizowanie siatki konspiracyjnej na innych uczelniach kraju. Jednocześnie wszyscy jako byli wiciowcy, po połączeniu organizacji młodzieżowych w Związek Młodzieży Polskiej stali się członkami ZAMP-u, gdzie pełnili różne funkcje w zarządzie uczelnianym.
Po śmierci w marcu 1953 roku Stalina, Padraka wciągnięto na siłę w ramach „zaciągu stalinowskiego” do PZPR. Cieślak i Latoszyński byli w ZSL. Znaleźli się w sytuacji przymusowej. Bezpieka wpadła na trop ich działalności już na przełomie lat 1952-53 i na początku 1954 roku nastąpiły aresztowania m. in. Pana Padraka 3 marca w Szczyrku. Po półrocznym, bardzo ciężkim śledztwie Henryk Padrak skazany został na sześć lat więzienia. Po rewizji zmniejszono mu wymiar kary do trzech lat i zastosowano amnestię z 1952 roku. Ponieważ podupadł na zdrowiu, przeniesiono go do szpitala więziennego w Krakowie na Montelupich i warunkowo zwolniono w połowie stycznia 1955 roku. Wszędzie odmawiano mu przyjęcia do pracy. Dzięki przyjacielowi z konspiracji Pan Padrak rozpoczął pracę wychowawcy w ośrodku szkolno-wychowawczym w Puławach. W związku z pogarszającym się stanem zdrowia, otrzymał dwuletni urlop zdrowotny i po przeprowadzce do Chełma w 1977r., jako inwalida II grupy, uzyskał rentę. Od pierwszych dni pobytu w Chełmie bezpieka roztoczyła szczególny nadzór nad całą jego rodziną.